kotyfikacja, czyli jak stworzyć przestrzeń przyjazną kotu

drapak - słupek
Kotyfikacja to termin stworzony i spopularyzowany przez znanego amerykańskiego behawiorystę Jacksona Galaxy. Obejmuje
on takie zarządzanie przestrzenią, które  umożliwia kotom w naszych domach eksplorację, bezpieczne patrolowanie
oraz stwarza dla nich alternatywne ścieżki komunikacyjne. 

Pierwsze pytanie: po co?

Kot domowy jest zwierzęciem wysoce eksplorującym oraz terytorialnym. Kiedy ma możliwość swobodnego przemieszczania się poza granicami naszych mieszkań bądź domów, może pokonywać nawet kilkanaście kilometrów dziennie. Robi to w celu patrolowania swojej okolicy, poszukiwania pożywienia, ale również zostawiania i odnawiania swoich komunikatów zapachowych mających na celu zapewnienie mu bezpieczeństwa. Oczywiście, kot domowy jako gatunek inwazyjny nie powinien być wypuszczany przez swoich opiekunów na zewnątrz zwłaszcza, że mamy możliwość spełnienia jego wyżej wymienionych potrzeb w bezpiecznym zaciszu domowym. 

Realizacja gatunkowych potrzeb zwierząt wpływa bezpośrednio na ich dobrostan, a co za tym idzie na poczucie bezpieczeństwa oraz brak występowania problemów behawioralnych. Koty żyjące w mieszkaniach, które nie są dostosowane w odpowiednim stopniu do ich potrzeb żyją w codziennym napięciu i dyskomforcie. Jeden drapak, nawet jeśli wysoki, nie będzie zaspokajał tych potrzeb. Kot dzięki niemu niczego nie eksploruje, nie patroluje i nie wędruje. 

Wysoki poziom kotyfikacji jest również niezbędny przy opiece nad więcej niż jednym zwierzęciem. Koty inaczej rozumieją spędzanie ze sobą czasu niż psy. Co więcej, to właśnie możliwość wzajemnego mijania się i “nie wchodzenia sobie w paradę” może przyczynić się do polepszenia relacji między nimi i zaufania sobie nawzajem. Założenie “spędzamy razem czas, bo chcemy, a nie dlatego, że musimy” świetnie się
u kotów sprawdza. Odpowiednia kotyfikacja daje możliwości, możliwości dają wybór, a wybór tworzy podstawy do budowania relacji zarówno z opiekunem jak i innymi zwierzętami w domu.
układ słupków i półek

Drugie pytanie: jak?

Aby wędrować musi istnieć jakaś ścieżka, żeby patrolować trzeba mieć dobry widok, do eksplorowania niezbędne
są różnorodne formy i faktury. Dlatego z poziomu przemieszczania się po podłodze, koty nie zaspokają swoich gatunkowych potrzeb. Na szczęście rynek kocich akcesoriów oraz mebli do kotyfikacji coraz bardziej się rozrasta, dając nam do wyboru różnego rodzaju półki, słupki, hamaki, drabinki czy nawet liny do wspinaczki. Odpowiednie zaaranżowanie takiego kociego placu zabaw jest nie tylko wspaniałym urozmaiceniem dla zwierzaków, ale również wygląda bardzo estetycznie i tworzy element wystroju mieszkania. 

Aby kot chciał korzystać z takich rozwiązań zawsze trzeba pamiętać o jego indywidualnych preferencjach. Nie ma sensu montować bardzo oddalonych od siebie półek, jeśli mamy pod opieką starszego kota z problemami ze stawami. Błędem jest również założenie, że taki kot w ogóle nie potrzebuje już eksplorowania czy patrolowania. Poziom trudności powinien być jednak zawsze dostosowany do kota. Nisko zawieszone kładki, które docelowo doprowadzą pupila do ukochanego legowiska,
z którego może spokojnie i w poczuciu bezpieczeństwa obserwować domowników, będą w takim przypadku idealnym wyborem. Dodatkowo, aktywność fizyczna seniora, mimo że już nie tak intensywna jak za młodzieńczych lat, będzie działać korzystnie
na procesy starzenia się zapewniając mu dłuższe i zdrowsze życie. Będzie również przeciwdziałać otyłości, o której coraz więcej się mówi w kontekście psów i kotów zwracając uwagę na liczne powiązania tej choroby z problemami zarówno behawioralnymi jak i zdrowotnymi. Starszy kot zasługuje na jak najdłuższe cieszenie się sprawnością. 
bawiące się koty

Sam układ powiązanych ze sobą półek to jedno. Ważne jest również miejsce, które wyznaczymy na stworzenie takiej przestrzeni. Na początek warto wybrać pokój, w którym większość domowników spędza najwięcej czasu. Koty chcą być tam, gdzie coś się dzieje. Znowu, daje im to poczucie bezpieczeństwa, ponieważ dzięki obserwacji mogą kontrolować otoczenie. Koty zwyczajnie lubią być tam, gdzie ich opiekunowie. Wydzielenie im miejsca na najbardziej odległej ścianie w domu, gdzie nigdy nikogo nie ma, może okazać się dla kotów po prostu mało atrakcyjne.

Warto również pomyśleć o wąskich przejściach w mieszkaniu, mając szczególnie na uwadze korytarze. Stworzenie alternatywnej ścieżki dla kotów, które będą mogły wymijać się nawzajem, kiedy oba chcą przejść w tym samym momencie, może zapobiec konfliktom w grupie.  Dwa stojące naprzeciw siebie koty chcące po prostu przejść, mimowolnie wysyłają do siebie komunikaty grożące (jest to właśnie stanie naprzeciwko siebie połączone z wpatrywaniem się). Analogiczna sytuacja może mieć miejsce, kiedy w domu znajduje się małe dziecko. Dziecko nieświadome tego, że bawiąc się w korytarzu tak naprawdę zagradza kotu dostęp do jakiegoś zasobu (kuweta, miska z jedzeniem, opiekun, drapak) może wywołać w kocie dużo negatywnych emocji, w tym złość. Jeśli taka sytuacja będzie się często powtarzać, w najgorszym scenariuszu może dojść do ataku kota na dziecko, przy czym winą będzie niedopatrzenie ze strony dorosłych opiekunów, a nie kot, który nie widział innej możliwości rozwiązania tej sytuacji.

Biorąc to wszystko pod uwagę warto wybrać takie elementy kociostrady, których położenie będzie można zmienić po jakimś czasie, w celu odkrywania preferencji kota. Do tworzenia ścieżek można wykorzystać nie tylko ściany, ale też sufit czy meble: zaaranżowanie ścianki wspinaczkowej na boku szafy z legowiskiem na samym szczycie brzmi jak świetna przestrzeń zarówno do aktywności fizycznej jak i odpoczynku z możliwością obserwowania z wysokości. 
aranżacja z budką dla kota
Trzecie pytanie: czy na pewno zadziała?

Ostatecznie to zawsze kot będzie decydował, czy stworzona dla niego kociostrada mu odpowiada, czy nie. Naturalne materiały i wysokiej jakości liny zawsze będą dla kotów atrakcyjniejsze. Ważna jest stabilność oraz wielkość wykorzystywanych elementów. Koty muszą się przede wszystkim czuć pewnie, a co za tym idzie bezpiecznie, aby chcieć korzystać z zaproponowanych im rozwiązań. Warto również poświęcić odrobinę czasu na zachęcenia ich do eksplorowania. Możemy użyć zwykłej wędki, aby poprzez zabawę naprowadzać pupila na poszczególne elementy placu zabaw i wykorzystać smaczki jako zachętę do eksplorowania nowej przestrzeni. Świetnie sprawdzi się tu też waleriana w płatkach, która ma charakter delikatnie pobudzający i zachęcający do ocierania się o obsypane nią drapaki. W ten sposób kot pozostawi na nich swój zapach i będzie traktował “jak swoje”.

Jeśli jednak nadal kot nie jest zainteresowany, należy być przygotowanym na konieczność dokonania zmian. Może słupki znajdują się za daleko od siebie i kot boi się wskakiwać z jednego na drugi? Może cała instalacja znajduje się w mało atrakcyjnym z kociej perspektywy miejscu? Czy jeden z kotów blokuje dostęp do zasobów innemu? W przypadku kotów, które “nie chcą” skakać, a są w sile wieku, warto zastanowić się nad ich stanem zdrowia oraz dietą. Złej jakości karma mokra lub każda karma sucha mogą powodować poczucie ociężałości i dyskomfortu, który odbiera kotom radość z naturalnych dla siebie czynności. Jeśli jesteśmy pewni, że to nie dieta, ani choroba, która ukazałaby się w badaniach u weterynarza, warto zasięgnąć rady fizjoterapeuty. 

Wykorzystane zdjęcia pochodzą od KOTiOWO, sklepu dla kotów i kociarzy posiadającym w swojej ofercie wysokiej jakości słupki, drapaki i liny wspinaczkowe stworzone
z myślą o budowaniu kocich placów zabaw. 
Szukaj